Zaburzenia obsesyjno – kompulsyjne są już bardzo znane w ogólnym mniemaniu, bardziej potoczna nazwa to nerwica natręctw.

Polega ona na myślach obsesyjnych lub na kompulsjach – przymusowych czynnościach. W tym zaburzeniu pojawiają się np, natrętne czynności poprzez które osoba stara się zredukować lęk, który jej towarzyszy, małymi kroczkami pogłębia swój stan natręctw. Może się to zacząć dość niewinnie, w sytuacjach stresowych taka osoba np. zaczyna „odprawiać” pewnego rodzaju „uroki” aby odwrócić prawdopodobieństwo przydażenia się czegoś negatywnego – czyli np. dotyka jakiś przedmiotów kilka razy np. 5 razy, lub kręci się w kółko klika razy, albo wraca do domu 8 razy zanim wyjdzie z niego czy trzaska drzwiami od samochodu 10 razy zanim nim pojedzie. Takie zachowania u osób cierpiących na to zaburzenie jest spostrzegane jako irracjonalne, natomiast pomimo tego nadal taka osoba brnie coraz głębiej w swoje natręctwa, wzbogaca pod wpływem stresu, lęku zasób swoich rytuałów, do tego stopnia, że czasami nie daje sobie rady w prozaicznych czynnościach życia codziennego. Natręctwa są metodami rozładowywania napięcia emocjonalnego, czyli mechanizmami obronnymi, które są stosowane nagminnie i dzięki temu stają się one dezadaptacyjne. Obsesje czyli natrętne myśli utrudniają funkcjonowanie w ten sposób, że człowiek myśli w większości czasu nad sytuacjami lub rzeczami, które jego nieustannie pochłaniają i sprawiają mu cierpienie, najczęściej obsesje są skierowane w stronę seksualności, religii, porządku – czystości, symetryczności jak i też zdarzeń np. przemocy. Problem obsesji i kompulsji wynika z psychiki danej osoby i z tego powodu należy podjąć się terapii.